Szukaj 這wiska:  Nazwa -   Wojew鏚ztwo -  Zaawansowane
      Strona g堯wna -> Felietony S豉wka Rybickiego
 





  Topienie Marzeny (z lamusa opowiastka sprowokowana przez tekst Tomka P.)  

Za oknem na zmian deszcz i 郾ieg. Czasem nawet zab造郾ie s這鎍e. Jeszcze niedawno wychodzi貫m do roboty po ciemku i po ciemku wraca貫m a teraz nawet po pracy troch dnia zostaje. Dziwna sprawa, ale za ka盥ym razem, kiedy otwieram szaf wypada z niej w璠ka. Ju chyba oboje nie mo瞠my si doczeka wiosny. Tej prawdziwej z wilgotnym zapachem trawy i rozbieraj帷ym s這鎍em.

Wczoraj wyci庵n掖em z szafki swoje w璠karskie dziudzio造 a st馧 w kuchni na kilkadziesi徠 minut zamieni si w warsztat mechaniczny. Najpierw wyci庵n掖em ko這wrotki. Nawet nie, dlatego 瞠by by造 jakie problemy - nie. Tak naprawd st瘰kni貫m si za ich widokiem. Tyle tygodni w pudle a one jakby na mnie czeka造 i teraz lekko b造szcz帷e od smaru kusz i namawiaj. Nie mog貫m si oprze i poszed貫m po kije. Wolniutko, ostro積ie - jak na pierwszej randce - rozwi您ywa貫m tasiemki i powoli ods豉nia貫m zawarto嗆 pokrowc闚. A potem dokr璚i貫m do nich m造nki. Kilka wymach闚 i zda貫m sobie spraw, 瞠 to nie to. Za ma這 miejsca, aby pomacha ca造m kijem a sam dolnik to jak lizak bez patyka. Zamiast tego zmieni貫m 篡趾i. K陰b starej najpierw wywali貫m do 鄉ietnika, ale przerazi mnie widok paj璚zynopodobnej masy, wi璚 grzecznie wsadzi貫m wszystko do torby foliowej, kt鏎 jutro spal. Kiedy kije i ko這wrotki by造 ju od這穎ne do pokrowc闚 otworzy貫m prawdziw „puszk Pandory” – moje pude趾a z wabikami. W 鈔odku by豉 istna d簑ngla przemieszanych ze sob przyn皻. Gumki kolorowe przemiesza造 si z jednobarwnymi daj帷 czasem zaskakuj帷e efekty barwne. Jedynie najnowsze zakupy (ktoby od czasu do czasu nie wpad do sklepu) by造 na swoim miejscu. Rozpl徠ywanie wir闚ek i wobler闚 zaj窸o mi, co najmniej z godzin. Nawet posegregowa貫m je pod k徠em ewentualnych ryb. Kiedy chowa貫m pud豉 do szafy z wieszaka sm皻nie zerkn窸a na mnie kamizelka. Spoko – pomy郵a貫m – nied逝go na ciebie te przyjdzie czas i si璕n掖em po sw鎩 plecak, kt鏎y dziwnym trafem przetrwa w nienaruszonym stanie od jesieni. W zewn皻rznej kieszeni jako pierwsz znalaz貫m swoj kart w璠karsk, co przypomnia這 mi o niezap豉conej daninie na PZW. Ku德a – zakl掖em, – bo przy okazji wbi貫m sobie w palec kotwiczk od „mappsa”. Wysysaj帷 krew z palucha u鈍iadomi貫m sobie, 瞠 to wszystko przez ten 鈍istek. Krwiopijcy z PZW znowu dali o sobie zna. Za oknem na zmian deszcz i 郾ieg. Czasem nawet zab造郾ie s這鎍e. Jeszcze niedawno wychodzi貫m do roboty po ciemku i po ciemku wraca貫m a teraz nawet po pracy troch dnia zostaje. Dziwna sprawa, ale za ka盥ym razem, kiedy otwieram szaf wypada z niej w璠ka. Ju chyba oboje nie mo瞠my si doczeka wiosny. Tej prawdziwej z wilgotnym zapachem trawy i rozbieraj帷ym s這鎍em. Wczoraj wyci庵n掖em z szafki swoje w璠karskie dziudzio造 a st馧 w kuchni na kilkadziesi徠 minut zamieni si w warsztat mechaniczny. Najpierw wyci庵n掖em ko這wrotki. Nawet nie, dlatego 瞠by by造 jakie problemy - nie. Tak naprawd st瘰kni貫m si za ich widokiem. Tyle tygodni w pudle a one jakby na mnie czeka造 i teraz lekko b造szcz帷e od smaru kusz i namawiaj. Nie mog貫m si oprze i poszed貫m po kije. Wolniutko, ostro積ie - jak na pierwszej randce - rozwi您ywa貫m tasiemki i powoli ods豉nia貫m zawarto嗆 pokrowc闚. A potem dokr璚i貫m do nich m造nki. Kilka wymach闚 i zda貫m sobie spraw, 瞠 to nie to. Za ma這 miejsca, aby pomacha ca造m kijem a sam dolnik to jak lizak bez patyka. Zamiast tego zmieni貫m 篡趾i. K陰b starej najpierw wywali貫m do 鄉ietnika, ale przerazi mnie widok paj璚zynopodobnej masy, wi璚 grzecznie wsadzi貫m wszystko do torby foliowej, kt鏎 jutro spal. Kiedy kije i ko這wrotki by造 ju od這穎ne do pokrowc闚 otworzy貫m prawdziw „puszk Pandory” – moje pude趾a z wabikami. W 鈔odku by豉 istna d簑ngla przemieszanych ze sob przyn皻. Gumki kolorowe przemiesza造 si z jednobarwnymi daj帷 czasem zaskakuj帷e efekty barwne. Jedynie najnowsze zakupy (ktoby od czasu do czasu nie wpad do sklepu) by造 na swoim miejscu. Rozpl徠ywanie wir闚ek i wobler闚 zaj窸o mi, co najmniej z godzin. Nawet posegregowa貫m je pod k徠em ewentualnych ryb. Kiedy chowa貫m pud豉 do szafy z wieszaka sm皻nie zerkn窸a na mnie kamizelka. Spoko – pomy郵a貫m – nied逝go na ciebie te przyjdzie czas i si璕n掖em po sw鎩 plecak, kt鏎y dziwnym trafem przetrwa w nienaruszonym stanie od jesieni. W zewn皻rznej kieszeni jako pierwsz znalaz貫m swoj kart w璠karsk, co przypomnia這 mi o niezap豉conej daninie na PZW. Ku德a – zakl掖em, – bo przy okazji wbi貫m sobie w palec kotwiczk od „mappsa”. Wysysaj帷 krew z palucha u鈍iadomi貫m sobie, 瞠 to wszystko przez ten 鈍istek. Krwiopijcy z PZW znowu dali o sobie zna.

Kiedy wywraca貫m na drug stron plecak, aby go wytrzepa w kuchni pojawi豉 si moja ma鹵onka. Oczywi軼ie nawet nie musia貫m patrze 瞠by wyobrazi sobie jej wzrok. Zreszt za chwil i tak dowiedzia貫m si o wszystkich koniecznych wydatkach i pos逝cha貫m o m篹czyznach, kt鏎zy zamiast si bawi pomagaj 穎nom w 鈍i徠ecznych przygotowaniach. Temat zreszt zaraz uleg poszerzeniu. Dziwna sprawa – wysz這 na to, 瞠 ostatnie miesi帷e sp璠zi貫m g堯wnie na tapczanie w towarzystwie pilota. Wiadomo powszechnie jak byki reaguj na czerwony kolor, ale jako nikt jeszcze nie napisa rozprawy doktorskiej „O wp造wie hobby m篹a na wydajno嗆 werbaln kobiet”. A szkoda. Wobec eskalacji j瞛ykowej jako do鈍iadczony m捫 „przypomnia貫m” sobie nagle, 瞠 dzwoni豉 szwagierka. Marzena, czym pr璠zej z豉pa豉 za telefon i posz豉 z nim (swoim zwyczajem) do wanny a ja posprz徠a貫m manele i w陰czy貫m telewizor. W „Wiadomo軼iach” w豉郾ie pokazywali jak dzieci 鈍i皻uj nadej軼ie wiosny. Topi造 Marzann a potem radowa造 si z nadej軼ia wiosny. Dziennikarz nawo造wa aby鄉y wszyscy przypomnieli sobie o tradycji i starych obyczajach.....

.

.

.

I to jest ca豉 prawda Wysoki S康zie. Jestem ofiar tradycji, 鈍i徠ecznych porz康k闚 i przypadkowej zbie積o軼i imion. I prosz o 豉godny wymiar kary. Amen.

S豉wek Rybicki Czwartek 28 Kwiecie 2005  




© 2005 C 2005 - 2006 υwiska.pl Wszelkie prawa zastrze穎ne. Stan licznika odwiedzin 15416452