Szukaj łowiska:  Nazwa -   Województwo -  Zaawansowane
      Strona główna -> Opisy szczegółowe
 





  Wisła w okolicach Zawichostu  
Zawichost

Zawichost, oprócz pięknego położenia na niewielkim wzgórzu, oferuje wędkarzom wiele rybnych stanowisk. Wisła u stóp miasteczka jest piaszczysta, a ciągle pracująca koparka, tu i ówdzie wybiera wielkie dziury w dnie rzeki. Duże drapieżniki mają więc gdzie się skryć przed napierającym nurtem. U podnóża miasteczka czynna jest przeprawa promowa do Kosina. Lewy brzeg umocniony jest kombi-nacją ostróg i tam wzdłużnych, dzięki temu znajdziemy tu kilka interesujących stanowisk. Z powodu dużego uciągu i dość krótkich główek (oprócz pierwszej powyżej miasteczka), można tu łowić głównie za pomocą spinningu i ciężkiej gruntówki. Powyżej promu jest kilka ciekawych ostróg. Poniżej promu za pierwszą tamą na lewym brzegu jest bardzo głęboka i niemal stojąca woda. Tu spływają z okolicy ryby na zimowisko. Znajdziemy więc tu kilka dobrych stanowisk wędkarskich. Łowiącym tutaj wędka-rzom mogą przeszkadzać jednak odgłosy miasteczka i przeprawy promowej. Poniżej ostrogi są krótki, nierzadko odkryte i zapiaszczone. Tu są dobre miejsca na bolenie i klenie.

Struktura gatunkowa ichtiofauny: kleń, jelec, brzana, okoń, jaź, ukleja, płoć, sandacz, sum, mię-tus, boleń, leszcz, pozostałe wędkarskie ryby. Szerokość lustra: do 120 m.

Rodzaj dna: piaszczyste.

Metody lub techniki łowienia: picker, odległościówka – tylko za pierwszą tamą poniżej promu, spinning, denka, feeder i spinning – na całym łowisku.

Przejście na drugi brzeg: jest. Wiślany prom do Kosina – dojazd wg znaków z malutkiego rynku przy drodze głównej. Dojazd samochodem do łowiska: jadąc od strony Sandomierza, tuż przed podjazdem do Zawi-chostu skręcamy w prawo, na rampę prowadzącą do małego portu barek. Tuż obok głównej drogi, vis à vis „Baru nad Wisłą”, parkujemy samochód na dużym asfaltowym placu (uwaga na ciężarówki z piachem). Stąd pieszo można dojść do nieodległych główek powyżej portu barek. W pobliże pierwszej główki można dojechać samochodem: na granicy administracyjnej Podgórza i Zawichostu, odnajdzie-my polną dróżkę z utwardzonym zjazdem, dokładnie naprzeciwko słabo widocznego metalowego krzyża posadowionego na małym wzniesieniu nad drogą asfaltową. Ta dróżka jest przejezdna tylko w czasie bezdeszczowej pogody. Dojazd do przeprawy promowej: z drogi głównej z malutkiego rynku należy jechać kilkaset metrów za znakami. Do dwóch tam poniżej promu dojdziemy ścieżką.

Zabytki, inne atrakcje: piękny pałac z XV wieku w pobliskim Czyżowie, kościół w Zawichoście z XIII w., kopalnia ziemi okrzemkowej w ok. Piotrowic. Zawichost kryje wiele ciekawostek historycznych w swoich murach, okolicy i w nurcie Wisły. Oto jedna z nich: stał tu zamek na wyspie wiślanej, po której nie ma dziś śladu. Wiadomo jednak dokład-nie, w którym miejscu się znajdował i jeśli ktoś dysponuje sprzętem do nurkowania z pewnością natra-fiłby na jego szczątki na dnie Wisły. Obecni mieszkańcy miasta wspominają, że przy bardzo niskim stanie wód można było do niedawna jeszcze ujrzeć cegły. Drewniany zamek w Zawichoście istniał już na początku XIII w. Bronił przeprawy przez Wisłę oraz był siedzibą kasztelańską. W pełni murowany zamek wzniósł około płw. XIV w. Kazimierz Wielki. Nie zachował się żaden jego opis ani ilustracja z tamtego okresu.

A oto kilka istotnych wydarzeń z dziejów Zawichostu:

• 1241 r. - Tatarzy najechali miasto i spalili drewniany zamek. Następnie Bolesław Wstydliwy od-budował go i wykorzystywał jako swoją rezydencję. Prawdopodobnie już wtedy był to zamek częściowo murowany.

• ok. płw. XIV w. - jak podaje Długosz i Janko z Czarnkowa, Kazimierz Wielki wzniósł w Zawi-choście zamek z cegły. Z pewnością chodziło jednak o przebudowę istniejącego zamku ksią-żęcego. Odgrywał on bardzo dużą rolę w systemie obronnym wschodnich kresów. Zajmował 9 miejsce wśród najbardziej liczących się ówczesnych zamków.

• 1384 r. - miasto zostało splądrowane a zamek ogołocony przez Litwinów pod dowództwem przyszłego króla Polski Jagiełły. Zamku z niewielką załogą bronił kasztelan Spytek z Melszty-na.

• 1502 r - miasto zostało zniszczone przez Tatarów. Zamek prawdopodobnie oparł im się, po-nieważ wiadomo że kilka lat później był zamieszkany i uzbrojony w 30 hakownic.

• 1655 r. - podczas "potopu" Szwedzi zajęli Zawichost i zamek. Rok później odbił go Stefan Czarniecki. •

1657 r. - Szwedzi a później uciekające wojska ich sprzymierzeńca Rakoczego, w tym roku jeszcze kilkakrotnie nawiedzili Zawichost. Szwedzi tym razem przybyli w ogromnej sile ok. 70 tys. ludzi. W ich oddziałach walczyli też Węgrzy, Rumuni, Kozacy, Wołosi i Brandenburczycy. Miasto zostało doszczętnie splądrowane a zamek spalony.

• 1664 r. - Podczas najazdu szwedzkiego z 1200 osób mieszkających w mieście ocalało 241. Męczeńską śmierć poniósł franciszkanin Kazimierz Bogdański, staruszek który odmówił zdra-dzenia miejsca ukrycia sreber klasztornych.

• 1813 r. - ogromna powódź sprawiła, że wyspa zamkowa została ostatecznie zalana. Pozostałe mury powodowały odbicie nurtu ku lewemu brzegowi i zalanie terenów wsi Rybitwy.

Kasztelanami na zamku w Zawichoście było wielu znanych ludzi: Spytek z Melsztyna - marszałek nadworny i wojewoda krakowski, Warsz Miechowski - uczestnik wojen z Litwinami, na Śląsku i pod Warną, Jan Mikołaj Rey - spokrewniony z wielkim pisarzem. Słynny był też kasztelan Borejko zwany pobożnym pijakiem. Lubił on ucztować szczególnie z duchownymi, ale nigdy nie opuścił codziennego nabożeństwa. Gdy nie mógł znaleźć kompanów do picia wychodził na uczęszczany trakt opatowski i tam w postawionej przez siebie kapliczce modląc się, czyhał na gości. Gdy jakiegoś napotkał upajał go winem, często do nieprzytomności i zabierał na ucztę do swego domu. Tam już przetrzymywał nieszczęśników jak najdłużej, nawet kilka dni do czasu znalezienia sobie nowych. Gdy wieść o jego wyczynach rozniosła się po kraju, omijano kapliczkę z daleka.

- - - - - - - -

Piotrowice (tuż poniżej Zawichostu) To mała wioska położona na lewym brzegu rzeki. Wciśnięta pomiędzy opokowe urwisko a umoc-niony opaską i tamami brzeg, stanowi dobry punkt wypadowy dla wędkarzy. Wisła na tym odcinku jest wąska, podzielona na pół przez piaszczystą wyspę, dostępną jedynie dla posiadaczy łodzi. Można tu łowić każdy gatunek ryb żyjących w rzece. Dostępna również od wsi Zabełcze leżącej na prawym brzegu. Warto tu zajrzeć po bardzo dużej wodzie, bowiem umocnienia na lewym brzegu utworzyły dwie bardzo duże klatki. Wielka woda zarybia takie łowiska, które nawet przez kilka kolejnych tygodni stanowią dość dobre łowisko dla łowiących delikatnymi zestawami. W październikowych 2005 r. „WW” zgłoszono suma 31.50 kg złowionego właśnie w Piotrowicach (oglądając zdjęcie radosnego wędkarza myślę, że złowił go w pobliżu wojskowej przeprawy promowej).

Charakterystyka brzegu: lewy brzeg: przeprawa promowa leży pośrodku dwustumetrowej wyso-kiej opaski usypanej z wielkich kamieni. To dobre łowisko dla spinningistów. Poniżej opaski rzeka się wypłyca i rozlewa po piachach. Dobrych kilkaset metrów niżej nurt rzeki przerzuca się na lewy brzeg. Powyżej opaski usypano kilka tam, ale tylko pierwsza z nich jest długa i wysoka. Pozostałe są krótkie, międzytamia są niegłębokie. Ostrogi te umożliwiają jednak dostęp do głównego nurtu i przy niskim stanie rzeki można łowić delikatniejszymi zestawami. Gdy są przelane, wchodząc na nie należy za-chować dużą ostrożność, bowiem niektóre z nich mają częściowo rozmytą powierzchnię. Wzdłuż tych tamek brzegiem biegnie wygodna ścieżka, na którą należy wejść z małego trawiastego placyku do którego dojedziemy samochodem (stoi tam gminny przenośny śmietnik). Metody lub techniki łowienia: picker, przystawka, odległościówka – tylko w dwóch zalanych klat-kach, spinning, denka – na całym łowisku. Przejście na drugi brzeg: najbliższy prom w Zawichoście i most drogowy koło Annopola. Dojazd samochodem do łowiska: bardzo dobry. Z drogi Zawichost - Maruszów skręcamy za dro-gowskazem do wsi Piotrowice (ok. 2 km). We wsi na skrzyżowaniu skręcamy w lewo, by po kilkuset metrach jazdy skręcić w prawo, w kierunku widocznej rzeki. Przejeżdżamy wał i drogą betonową do-jeżdżamy do przeprawy promowej (to tzw. przeprawa wojskowa, czynna tylko w wyjątkowych okolicz-nościach). Stąd widać niemal całe łowisko. By dotrzeć w środkową część usypanych tam, należy po wjechaniu do wsi, skręcić w lewo i po minięciu drugiego domu po prawej stronie wjechać w widoczną ciasną dróżkę. Doprowadzi nas do małego trawiastego placyku, skąd do wody jest zaledwie kilkana-ście metrów.

Gospodarzem Wisły na opisanym odcinku jest PZW Tarnobrzeg, opłaty jak na wodę nizinną bez dodatkowych opłat i przepisów.

Tekst, foto: Waldemar Ptak  



<< < 1 2 3  > >>

© 2005 C 2005 - 2006 Łowiska.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Stan licznika odwiedzin 15581587