£owisko karpiowe Woliczno zosta³o oficjalnie uruchomione w maju bie¿±cego roku.Jeszcze na pocz±tku kwietnia nadê na ma³e rozpoznanie. Lody jeszcze nie pu¶ci³y wiêc skoñczy³o siê na rozmowach iogl±daniu linii brzegowej oraz okolicy. Wielkim plusem ³owiska jest zachowanie przep³ywu, dziêki któremu ryby w doskona³ej kondycji przetrwa³y tê ciê¿k± i d³ug± zimê. O czym mieli¶my siê wkrótce przekonaæ. Rozmowy z w³a¶cicielem oraz z kolegami, którzy mieli okazjê tam wcze¶niej ³owiæ, napawa³y optymizmem. Ale nie ma to jak przekonaæ siê na w³asnej skórze.;))
Jak rozpoznanie to walk±. Telefon do Darka i szybka decyzja. Jedziemy na dwie doby, przy okazji stestujemy nowe kulki, pastê zanêtow± no i ³owisko.
12 maj± ruszamy do boju. Ja z Poznania, rano ale po drodze praca wiêc bêdê pó¼no, Darek ze Szczecina. Ma bli¿ej i pierwszy zjawia siê na wodzie. Siada ko³o tzw. stracha. Ja po przywitaniu , oko³o 17-nastej zaczynam rozk³adaæ siê kilkadziesi±t metrów dalej, równie¿ na grobli. £owisko otwarte dla karpiarzy ma 5 ha, g³êboko¶æ waha siê od 1,4 m na wyp³yceniach i przy brzegu do 2,5-2,7m dalej od brzegu. Ca³e dno pokrywa warstwa mu³u. W korycie, gdzie jest najg³ebiej (ok. 3m) mu³ jest g³êboki nawet na 40-50cm! Ro¶linno¶ci prawie nie ma. Trochê trzcin po brzegach i kilka kêpek gr±¿eli. Piszê kêpek, bo karpie skutecznie je wyrywaj± z dna, pó¼niej przywaj± pod brzegiem same k³±cza.

Macanie dna nie napawa optymizmem. Wszêdzie warstwa mu³u i to czêsto bardzo rzadki i siêgaj±cy miejscami na ponad 30cm w g³±b dna;> Ciê¿ko znale¼æ nieco p³ytszy mu³ek, ¿eby przymierzyæ siê do ³owienia w tym miejscu. Z uwagi, i¿ dopuszcza siê ³owienie na 3 wêdki, stawiamy 5 markerów, Darek dwa, ja trzy. Ka¿dy zestaw bêdê mia³ w innym miejscu. Nieco mniej muliste miejscówki znajdujemy w zasiêgu swobodnego rzutu. Mój najdalszy zestaw bêdzie l±dowa³ ok. 70m od brzegu, najbli¿szy, jakie¶ 15m, wzd³u¿ brzegu ale blisko zaczepów. A zaczepy s±.

Ten 5 ha zbiornik jest w zasadzie zalanym starorzeczem. W trzech miejscach znajduj± siê skupiska zalanych krzaków, bardzo mocne i nieprzyjemne dla karpiarza, k³±cza trzcin oraz kilka pojedynczych krzaczków. Przed wybraniem miejsca warto dobrze obrzuciæ okolicê ciê¿arkiem, ¿eby wiedzieæ, gdzie warto k³a¶æ zestawy i gdzie karpia pu¶ciæ nie wolno. Ta mini zaporówka posiada niesamowit± bazê pokarmow±. Prócz ¶limaków i larw chru¶cika, na dnie grasuj± w mule ca³e pok³ady ochotki! Tylu ochotek naraz jeszcze nie widzia³em. Nic dziwnego, ¿e karpie rosn±.
W g³êbi znajduje siê drugi zbiornik (o pow. ok. 11ha) , który, jak dobrze pójdzie bêdzie udostêpniony dla karpiarzy w przysz³ym roku. Generalnie jest klimat, wokó³ las, zbiornik oddziela od rzeczki w±ska grobla. Prócz karpi wystêpuj± tam szczupaki (i to spore), wielkie okonie (³owione s± regularnie takie po 1,5kg!) karasie srebrzyste. Leszczy nie widzieli¶my, co uwa¿am za niew±tpliwy plus.

Z uwagi na kiepsk± pogodê i wahania ci¶nienia (jak my to lubimy...) nêcimy umiarkowanie. Trochê konopii i po kilkana¶cie kulek w ³owisko. Do nocy spokój, ¿adnych oznak obecno¶ci karpi. Zero sp³awek, ¿adnych b±blowañ ani ruchów wody. Ryby reaguj± na pogodê. Darek podsypuje trochê kulek z Amiromem i w nocy ma branie. Wyjmuje b±czka, ok. 3 kg. Sk±d taka ryby tutaj - okazuje siê, ¿e nasi milisiñscy z powodzeniem przyst±pili do tar³a i to skutecznego. Drugie branie, karp jedzie i ...nic. Podczas przek³uwania ig³± kie³baski PVA grot haka wbi³ siê w kawa³ek kulki... Peszek.
U mnie cisza. Rano, zamiast PVA obklejam ciê¿arki past± zanêtow±. Mimo niezbyt ciep³ej wody (13 st. przy powierzchni) decydujê siê na Cream-scopex.

Siedzimy i patrzymy, jak wiatr siê zmienia i wywiewa nam ciep³± wodê z naszej strony zbiornika... Czy jeszcze co¶ nas mo¿e jeszcze spotkaæ?;)

Jednak, kolejna godzina przynosi kolejnych kilka karpików od 4 do 7 kg. Co¶ zaczyna siê dziaæ Kombinujemy z kulkami. O dziwo, wiêkszo¶æ brañ mamy na ton±ce lub zbalansowane kulki. Na pocz±tku karpie bior± na Elementa i Matrix. Im bli¿ej wieczora, tym wiêcej brañ na kulki o nutach s³odkich. Orzech tygrysi z konopi± i krem. Pasta widaæ zaczê³a dzia³aæ i przypad³a karpiom do gustu. Na pocz±tku tylko jeden ciê¿arek by³ oklejany past± ale wraz ze wzrostem ilo¶ci brañ kolejne o³owie zmieniaj± kolory na ¿ó³ty. Wieczorem regularne brania, niestety, ci±gle karpie od 5 do 9kg. Brania nastêpuj± falami, dwa trzy brania, godzina dwie ciszy i kolejna fala. Ile to ju¿ ryb? Sporo, przestajemy liczyæ. Ju¿ ka¿dy z ciê¿arków oklejam przed rzutem. Najfajniejsze jest to, ¿e pasta nie spada, nawet przy mocnym rzucie. Wieczorem pierwszy karp powy¿ej dyszki.

Nocka ciê¿ka. Darek zrezygnowa³ z pasty i chrapie w najlepsze, ja mam ochotê zwin±æ kije. Siedem czy osiem ryb miêdzy 5 , a 10 kg. Mogê siê myliæ, jestem zmêczony ale szczê¶liwy. Pasta i kulki dzia³aj± ¶wietnie.
Z samego rana w pi±tek Darek po krótkim holu spina du¿± rybê, chwilê pó¼niej wyci±ga grubego golca powy¿ej 14 kg. Piêkny grubas!
Ja szukam obecno¶ci szczupaków na wiêkszym zbiorniku ale bez rewelacji. Nagle s³yszê branie. Poznajê d¼wiêk ¶rodkowej wêdki. Stary MP 1, którego u¿ywam od 10 lat wyje jak oszala³y. Gdzie jest Darek? Ryba ju¿ "jedzie" od kilkunastu sekund a Darka nie ma a ja jestem daleko. Karp nawet nie zwolni³. Po prawie minucie Darek dobiega do kija. Gdy przychodzê na stanowisko, Darek melduje z u¶miechem: "ponad 15kg!" Super. Kulka kalibru 28mm okaza³a siê wybiórcza.

Zmieniam dwa zestawy na 28mm Elementy Protony TFB. Brania trwaj±, co jaki¶ czas wiesza siê jednocyfrowy karp. Doje¿d¿a do nas Szpaku. Bêdzie tylko nockê ale ju¿ pó³ godziny po zarzuceniu zestawu branie. Ciê¿arek czysty, za to kulkê oklei³ past±. Oszczêdza pastê? A mówi±, ¿e to ja jestem z Poznania;))) Mia³em wracaæ dzi¶ do domu ale jestem zbyt zmêczony. Zwijam czê¶ciowo sprzêt i idê spaæ. Po chwili branie i karp ok. 11kg. Z wahaniem zak³adam kolejne 28mm i oklejam ciê¿arek past±. Ostatni raz - mówiê do siebie, muszê wypocz±æ.
W nocy jednak branie. Odruchowo wybiegam z namiotu i ³apiê za kij. Czujê, ¿e ryba jest wiêksza. Idzie têpo przy dnie. Mocno i równo. Na szczê¶cie ³owiê na sztywno i karp nie da³ rady siê rozpêdziæ. Mimo to, si³owy hol trwa ok. 15 minut. Kilka rajdów po trzcinach i l±duje w podbieraku. Gruby, nie ma co. Ostro¿nie mówiê - ponad 11 na pewno ale widz±c brzuch wiem, ¿e bêdzie wiêcej, o kilka kg wiêcej. Waga pokazuje piêtna¶cie z groszami. Ale gruby!.
Rano sesja zdjêciowa. Okazuje siê, ¿e Szpaku mia³ 6 brañ, wszystko na krem, jedno na Elementa MCS 28mm.

Po kilkunastu fotkach ryby wracaj± do wody.
Brañ by³o tyle, ¿e koledzy, którzy nas odwiedzili równie¿ mogli poholowaæ karpie. Ja z kolei stestowa³em moj± parabolê - (MIP Club Float) to bardzo ciekawa wêdka, wiêc po¶wiêcê jej kilka zdañ. Teoretycznie odleg³o¶ciówka zaprojektowana do ³owienia karpi na tzw. carpodromach. 3,60m d³uga, dwusk³adowa. Przelotki wiêksze i mocniejsze ni¿ w standardowych modelach. Opisana jako 5-25g. Dziwny opis jak dla mnie. Jak okre¶li³bym j± jako karpiówkê o ugiêciu 1,5 - 1,75lbs - rzuca³em swobodnie na ok. 50m ciê¿arkiem 60g i to oklejonym past±! Wyholowa³em na niej trzy karpie od 5 do 9kg, w tym jednego si³owo (chcia³ sobie zaparkowaæ w drzewku;)). U¿ywa³em ¿y³ki 0,25mm Manic Impact Feeder. Radocha niesamowita, kij wygiêty w parabolê, czysta finezja!

Wyje¿d¿am do Poznania bardzo zadowolony. Z wody, kulek a w szczególno¶ci z pasty, która okaza³a siê prawdziwym hitem! Adres strony ³owiska to : lowiskowoliczno.za.pl
 |